|
segmyler@o2.pl blogout to jestem ja milo mi Pan Popiolek jacek "dobre" chris godless adder |
{nie miej mi za zle ze nie pisze, lecz jak tu pisac w taka cisze...}L. Ja 23:35:46 dobry wieczur Laóro! ;> Laura 23:36:03 no czesc czesc Ja 23:36:27 mam takie jedno troche osobiste pytanie Laura 23:36:37 yhym? Ja 23:36:47 ale chciałbym abyś się zastanowiła i odpowiedziała co myślisz ok? Laura 23:36:59 no pewnie, nie ma sprawy Ja 23:37:48 co uważasz na temat filmu Braci Wachowskich: "Matrix" cz.I? Laura 23:38:09 za wiele nie uwazam bo obejrzalam moze kawalek:P Ja 23:39:02 <nie powiem> Ja 23:39:37 dobra mam pytanie ratunkowe Ja 23:39:47 moment Ja 23:40:28 co byś zrobiła gdybyś poszła zaproszona na imprezę na której absolutnie nikogo nie znasz?> Laura 23:41:06 zakrecilabym sie kolo kogos kto wydawalby sie sympatyczny i spedzilabym z nim impreze^^ Ja 23:41:29 chłopak czy dziewczyna? Laura 23:42:37 bardziej chlopak:P oni jakos chetniej sie ze mna zakolegowuja xD Ja 23:43:31 ok zapamietam że jesteś hetero :P Ja 23:43:51 cieszę się że dalej niestrudzenie widać Cię na gg Ja 23:44:00 to znaczy, żyjesz Ja 23:44:16 i nie zwalniasz Ja 23:44:33 ja już uciekam od Ciebie Laura 23:44:37 jestem uzalezniona od kompa^^ Ja 23:44:44 chciałem tylko zobaczyć co u CIebie :) Ja 23:45:02 lubie komputery Laura 23:45:06 okok, patrz ile chcesz:P Ja 23:45:44 z miłą chęcią Cię zobaczę ale na spacerku wieczorową porą Laura 23:46:06 hah Laura 23:46:10 to jak bede miec troche wiecej luzu Ja 23:47:37 na dobranoc masz prawdziwego mężczyzne bożyszcza nastolatek za moich czasów czyli 31marca 99r :P Ja 23:47:40 http://kwejk.pl/obrazek/72801/neo.html Ja 23:48:18 dobranoc Długoblondziasta <ściana> Laura 23:48:26 haha xD teraz milion tych przerobek rozmow w toku Laura 23:48:42 dobranoc krótkoblondziasty:P Ja 23:48:51 hehehe Ja 23:48:56 dobranoc Laura 23:49:05 :* 2011-05-07 00:07:14 skomentuj (0) L. Ja 23:35:46 dobry wieczur Laóro! ;> Laura 23:36:03 no czesc czesc Ja 23:36:27 mam takie jedno troche osobiste pytanie Laura 23:36:37 yhym? Ja 23:36:47 ale chciałbym abyś się zastanowiła i odpowiedziała co myślisz ok? Laura 23:36:59 no pewnie, nie ma sprawy Ja 23:37:48 co uważasz na temat filmu Braci Wachowskich: "Matrix" cz.I? Laura 23:38:09 za wiele nie uwazam bo obejrzalam moze kawalek:P Ja 23:39:02 <nie powiem> Ja 23:39:37 dobra mam pytanie ratunkowe Ja 23:39:47 moment Ja 23:40:28 co byś zrobiła gdybyś poszła zaproszona na imprezę na której absolutnie nikogo nie znasz?> Laura 23:41:06 zakrecilabym sie kolo kogos kto wydawalby sie sympatyczny i spedzilabym z nim impreze^^ Ja 23:41:29 chłopak czy dziewczyna? Laura 23:42:37 bardziej chlopak:P oni jakos chetniej sie ze mna zakolegowuja xD Ja 23:43:31 ok zapamietam że jesteś hetero :P Ja 23:43:51 cieszę się że dalej niestrudzenie widać Cię na gg Ja 23:44:00 to znaczy, żyjesz Ja 23:44:16 i nie zwalniasz Ja 23:44:33 ja już uciekam od Ciebie Laura 23:44:37 jestem uzalezniona od kompa^^ Ja 23:44:44 chciałem tylko zobaczyć co u CIebie :) Ja 23:45:02 lubie komputery Laura 23:45:06 okok, patrz ile chcesz:P Ja 23:45:44 z miłą chęcią Cię zobaczę ale na spacerku wieczorową porą Laura 23:46:06 hah Laura 23:46:10 to jak bede miec troche wiecej luzu Ja 23:47:37 na dobranoc masz prawdziwego mężczyzne bożyszcza nastolatek za moich czasów czyli 31marca 99r :P Ja 23:47:40 http://kwejk.pl/obrazek/72801/neo.html Ja 23:48:18 dobranoc Długoblondziasta <ściana> Laura 23:48:26 haha xD teraz milion tych przerobek rozmow w toku Laura 23:48:42 dobranoc krótkoblondziasty:P Ja 23:48:51 hehehe Ja 23:48:56 dobranoc Laura 23:49:05 :* 2011-05-06 23:52:51 skomentuj (0) po pierwsze znajdz miłość a dopiero potem prace wyspałem się -4h ponad plan dziewzyna z kolportera - 15 min kumpel -3h rekolekcje - 1h śnić śniłem nie pamietam co dzień śnienie II ps. po co ci prace bez miłości? 2010-12-22 23:29:30 skomentuj (0) tam i z powrotem za kazdym razem inny Podziekowałęm za miły spędzony wieczór, przeprosiłem, wstałem i odszedłem. wysłałem paczke - 2h nie poszedłem na salse -nie rozumiem? mile spedzony czas z kolega -2,5h piękna nie znajoma - 10minut podglądania joł! śnienie dzien pierwszy I 2010-12-21 22:57:21 skomentuj (0) pierwszy dzien urlopu wpierw zajmij się samym sobą mozesz nawet sie zaprzyjaznic jesli ci sie uda pokochaj sam siebie 2010-12-14 00:38:06 skomentuj (0) level up
2010-12-10 23:47:55 skomentuj (0) żyć dla życia siedzę rozgorączkowany, przebieram nóżkami jest mi gorąco i tyciące myśli spływa mi wraz z kroplami wody po włosach od czego by tu zacząć? od chwili zwątpienia o której świetnie wiem że jest tylko chwilą, że dobrowolnie chłoszczę się tymi smutnymi sekundami by na końcu powiedzięć nie zrobiłem nie spróbowałem nie, nie,, nbie...... taaak..... siędząc w samochodzie podjąłem decyzję nie myśleć nad wyborem nie iść czy iść na basen - przecież nie chce mi się iść chce się zaszyć i mieć wszystko w dupie, więć postanawiam wogóle nie myśleć, będę się zadręczać przez nastepne godziny by na koniec się przemóc i jednak pójść wszystko takie płoche krok za krokiem, kurtka w szatni pani przy kasie, zdejmuje ubranie, oglądam spuchniety brzuszek wchodzę, zimne kafelki i dwóch wielkich ratowników mających w dupie wszystko - lepiej nie zastanawiać się zbyt długo czy uczucie zimnej wody będzie bardzo nie komfortowe, przy takich świadkach lepiej od razu wskoczyć to już tradcyja, przepłynąć długość basenu pod wodą, zawsze ta sama walka, ciała o tlen i umysłu o wolność, cóż jest takiego że tak bardzo chcę poczuć ten rozrywający w płucach ból spalanych resztek tlenu, tę niewygodę, cierpienie.... tym razem było nieco inczej, kiedy wszystko tak strasznie w środku boli pamięta sie o wielu szczegółach... ale tym razem było jakoś inaczej, już na samym początku wiedziałem że dopłyniecie do końca jest bardziej pewne niż to że jestem mokry, że to że żyje nabieram powietrza, zanużam się, odpycham, płynę, tylko ja i moje 25m słabości głowa ułożyła się w linie z tułowiem, moje ręce zagarniały wodę wraz z nogami starając sie o jak najlepsza synchronizacje, tym razem byłem kilkanasie cm nad dnem widziałem każdy kafelek przesuwający się pode mną, każdy kafelek wydawał sie jakiś długi i jest ich tak wiele, dotykam ręką końcowego murku, tym razem było inaczej, te uczucie kiedy podejmujesz wyzwanie, kiedy przełamujesz wszystko co Cię ogranicza, słabe ręcę, liche nogi, kiepska technika, pojemność płuc, a jednak jesteś wstanie, dokonujesz... to było na początku, dalej bylo już trywialnie, żabka na rozgrzewke i dopieprzanie się kraulem co by za wesoło nie było, jakież było moje zdziwienie kiedy to wsunowszy deseczke miedzy nogi, odepchnąłem się i zaczałem przebierać ramionami, to było fantastyczne uczucie jak gdyby płynął ktoś inny a ja tylko chwilke u niego goszczę, wszystko działo się jakby w zwolnionym tempie, zapas powietrza był tak duży, że nabierałem go tylko dla przyzwoitości, ramiona młuciły wodę jak kombajn a prędkość była zachwycająca, w metę stuknąłem tak mocno że musiałem się amortyzować ręką nie myślałem że mogę siebie tak zaskoczyć, zaimponować sam sobie! pod koniec, tak jak mam to w zwyczaju, pójść na bąbelki poleżeć do góry brzuchem ta myśl mnie relaksowała i pozytywnie nakręcała i właściwie już miałem iść, ale jakoś nie mogłem zaprzestać robić kolejnych długości pływać nie dla nagrody, pływać dla pływania, dla emocji wyzwalanych będąć opływanym chłodną wodą, ruch każdego mięśnia, poczucie hramoni i doskonałości tego że jest się na właściwym miejscu :) dobranoc 2010-01-12 00:17:12 skomentuj (0) {smscontact} |
|